⇑ Strona główna

Ze względu na pewne społeczne  upodobania, zdecydowałem się na umieszczenie pod każdą recenzją oceny w skali od 1 do 10. Zalecam jednak wywnioskować swoją ocenę na podstawie tekstu, lub z mojego podsumowania na końcu recenzji.

Skala ocen wygląda następująco:

1  - Opłakana

2  - Bardzo słaba

3  - Słaba

4  - Kiepska

5  - Średnia

6  - Niezła

7  - Dobra

8  - Bardzo dobra

9  - Świetna(dla gier AAA)

10- Wspaniała(dla gier AAA)

Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Miłego czytania ;)

Jak oceniam gry?

Dwadzieścia lat nudnych loadingów

Recenzja My Friend Pedro

TOP gier Split-screen

Recenzja Loopmancer

To może Cię zainteresować:

• Intel Core-I5 3,1 GHz

• HD Graphics 730 1 GB

• 4 GB RAM

• 2 GB HDD

Dotemu

Tribute Games

16 czerwca 2022

 

 

PC, PS4, PS5, XONE, XS/X

Bijatyka

TMNT Shredder's Revenge

22 lipca 2022

Data pisania tekstu: 22 lipca 2022

Autor: Jakub "Rozbo" Tarchała

Żerowanie na nostalgii - choćby osób urodzonych w latach 80-tych i 90-tych - to temat aktualnie całkiem popularny. Tacy odbiorcy są w stanie wiele wybaczyć, a także już zarabiają, więc za powrót do czasów dzieciństwa są nierzadko w stanie zapłacić niemałą sumę. Jednak czy „Wojownicze Żółwie Ninja” mógł spotkać podobny los, a może jest to naprawdę dobra gra? Czas ubrać maskę na oczy i kałabanga!

 

Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge to najnowsza odsłona czwórki walecznych żółwi, uwielbianych zarówno na świecie, ale także i w Polsce pod nazwą „Wojownicze Żółwie Ninja”. Za grę jest odpowiedzialne studio Tribute Games, które działa na rynku gier Indie od ponad dziesięciu lat. Ich najnowszy tytuł to pixelowa bijatyka 2D, która jest wzorowana swoim stylem i wykonaniem na gry z lat 90-tych ubiegłego wieku, zwłaszcza w kategorii gier beat up.

 

Głównym daniem gry jest tryb fabularny, choć słowo ”fabuła” jest tutaj użyte mocno na wyrost. Podczas transmisji na żywo z Channel 6 dwaj super złoczyńcy Bebop i Rocksteady przerywają program, oraz kradną cześć potrzebną do niecnego planu Krang’a i Shredder’a. Ot, praktycznie cała fabuła. Jednak ta nie przeszkadza, bo w wystarczająco prosty sposób motywuje naszych bohaterów do działania, a przy tym nie nudzi i nie jest przekombinowana.

 

 

Jednak pierwsze skrzypce gra tutaj rozgrywka w postaci czystego mordobicia, zaserwowanego przez naszą szóstkę bohaterów. Przed każdym etapem możemy wybrać zarówno jednego z tytułowej żółwiej paczki, naszego mistrza Splinter’a, lub zaprzyjaźnioną z naszymi bohaterami reporterkę April. Każda postać ma swoje statystyki, oraz unikalne animacje i pozy. Pozwala to na wypróbowanie każdego stylu gry - od szybkich katan Leonardo, aż po silne ostrza Raphael’a. W czasie gry po przekroczeniu progu zabitych oponentów, każdą ogrywaną postać można także ulepszyć, podnosząc tym samym jej statystyki I poziom. Wszystko to razem daje całkiem różnorodną mieszankę, od której ciężko jest się oderwać.

 

Jednak pod względem różnorodności to dopiero początek. Każdy z szesnastu etapów to unikalny poziom, szczególnie pod względem lokacji i przeciwników. Po drodze odwiedzimy: studio Channel 6, ulice miasta, zoo, ścieki, galerię handlową, czy choćby cyrk. Lokacje są przez to nadzwyczaj różnorodne, co tylko umila czas spędzony z grą. Także rodzaje przeciwników wypadają dobrze. Od paru rodzajów Ninja z różnymi rodzajami broni, po wszelakie odmiany robotów, aż na humanoidalnych triceratopsach kończąc. Rozmaitość prezentowanych wydarzeń cieszy, a twórcy co chwila budzą nasza ciekawość kolejnym poziomem. Różnorodność lokacji i przeciwników to spory plus.

 

 

Sama zabawa polega na przemierzaniu etapu w prawo, oraz na unieszkodliwianiu napotkanych na naszej drodze przeciwników. Tutaj sterowanie jest stosunkowo klasyczne. Możemy robić szybkie i silne ataki, uniki, ciosy w powietrzu i tak dalej. Do tego dochodzą także ciosy wspólne (np. zmiażdżenie skorupami dwóch żółwich graczy przeciwnika po środku), możliwość przywracania do gry rannego kompana, lub nawet możliwość przekazania sobie zdrowia! Dzięki temu rozgrywka wciąga, oraz na wyższych poziomach trudności jest całkiem wymagająca.

 

Bardzo miłą opcją jest także możliwość przejścia całej gry w trybie współpracy! Tryb co-op umożliwia granie nawet do sześciu graczy naraz (!), dzięki czemu rozgrywka idealnie nada się na różnego rodzaju imprezy. Jednak do takiej zabawy należy już przygotować pady, bo niestety, ale gra nie umożliwia grania choćby dwójce graczy na jednej klawiaturze. Szkoda, bo z technicznego punktu widzenia, taka opcja nie wydaje się ciężka w implementacji.

 

Niestety, ale tytuł ma także pewne mankamenty. Głównym jest dość wysoka cena około 100zł na premierę. Zważywszy, że kampanię można ukończyć w ok. 2 - 2,5 godziny, sprawia to, że cena wydaje się lekko wygórowana. Oczywiście jakość jest wysoka, lecz jak na grę pixel-art 2D to można jednak oczekiwać trochę dłuższej zabawy. Tę niby można nieco wydłużyć trybem „arcade” z wyzwaniami, lecz nie jest to nic ciekawego na dłużej niż kwadrans lub dwa. Także sama rozgrywka jak na dzisiejsze standardy jest już trochę archaiczna w swoich założeniach. Oczywiście, gra aspiruje do bycia duchowym pobratymcom bijatyk z zeszłego stulecia. Jednak brak możliwości robienia choćby uników w każdą stronę, lub wyskakujący na nieprzewidywalne pozycje wrogowie niszczący nasze combo, cóż, jest to trochę męczące. Mnie osobiście jednak to irytowało, dlatego traktuję to jako małą wadę.

 

 

Pod względem graficznym twórcy zauważalnie wzorowali się na tych łagodniejszych i bardziej familijnych odsłonach żółwiej serii (zwłaszcza na kreskówkach z lat 80-tych i 90-tych). Dzięki temu dostajemy barwne, oraz całkiem szczegółowe lokacje i animacje. Oprawa spisuje się ładne, tak samo jak i muzyka, która jest sprawnym połączeniem: pop-u, elektronicznego brzmienia, oraz łagodnego rapu. Udźwiękowienie też wypada dobrze, zwłaszcza odzyski naszych żółwich bohaterów oraz odgłosy walki. Całość prezentuje się miło dla oka i ucha. Technicznie tytuł działa praktycznie bez szwanku. Gra ma niskie wymaga techniczne, wszystko działa jak należy. Jedynie tytuł raz mi wywalił z pozycji menu wyboru planszy. No i warto też zaznaczyć, że gra nie posiada polskiej wersji językowej. Jednak podstawy angielskiego wystarczą, aby móc czerpać z tej gry wiele przyjemności.

 

 

Podsumowując. Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge to kawałek naprawdę wciągającej gry, szczególnie skierowanej do wspólnej zabawy lub na imprezy. Jeżeli lubicie żółwie, oraz nie przeszkadza Wam stosunek ceny do długości gry, to najnowszy tytuł pizzo-żernych-gadów powinien znaleźć się na Waszych dyskach do ogrania.

 

 

ZALETY:

+ Wciągająca, oraz wymagająca rozgrywka
+ Tryb kooperacji
+ Różnorodne lokacje i przeciwnicy
+ Przyjemna oprawa audio-wizualna

 

WADY:

- Dość wysoka cena

- Drobiazgi (brak trybu co-op na jednej klawiaturze, archaiczność rozgrywki)

 

OCENA:  7/10

 

Teenage Mutant Ninja Turtles Shredder's Revenge

TMNT Shredder's Revenge