⇑ Strona główna

Ze względu na pewne społeczne  upodobania, zdecydowałem się na umieszczenie pod każdą recenzją oceny w skali od 1 do 10. Zalecam jednak wywnioskować swoją ocenę na podstawie tekstu, lub z mojego podsumowania na końcu recenzji.

Skala ocen wygląda następująco:

1  - Opłakana

2  - Bardzo słaba

3  - Słaba

4  - Kiepska

5  - Średnia

6  - Niezła

7  - Dobra

8  - Bardzo dobra

9  - Świetna (dla gier AAA)

10- Wspaniała (dla gier AAA)

Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Miłego czytania ;)

Jak oceniam gry?

Jubileusz osiągnięć growych

Recenzja Hollow Knight

TOP gier Split-screen

Recenzja Battlefield 2042

To może Cię zainteresować:

• Intel Core 2 Duo 3 GHz

• Intel UHD Graphics 730    256 MB

• 4 GB RAM

• 5 GB HDD

THQ Nordic

Pieces Interactive

17 listopada 2017

 

 

PC, PS4, XONE

Hack'and'Slash

Titan Quest Ragnarok

08 lutego 2021

Data publikacji: 08 lutego 2021

Autor: Jakub "Rozbo" Tarchała

Sztokholmskie studio Pieces Interactive pod okiem wydawcy THQ Nordic nie miało lekko. Ich najcenniejsze dziecko „Titan Quest” pomimo oryginalnego podejścia do tematu gier Hack’and’Slash, nie sprzedał się wystarczająco dobrze, znajdując swoje miejsce w cieniu hitów pokroju „Diablo”. Tyczy się to zarówno oparcia rozgrywki o wielokulturową mitologię, jak i świetną oraz wszechstronną mechanikę rozbudowy naszej postaci. Pomimo rozczarowania, Szwedzi nie dali za wygraną. Z dziesiątą rocznicą wydania kompletnej edycji na Steam, autorzy ogłosili coś, czego nikt by nie mógł się spodziewać - nowy dodatek do już 11-to letniej gry! Czy próba wskrzeszenia „Zadania tytana” ma jeszcze szanse bytu, a może jednak jest to już przegrana walka?

 

Titan Quest Ragnarok to już drugi zaraz po wydanym w okolicach premiery Immortal Throne" dodatek fabularny będący kontynuacją eposu wydarzeń z poprzedniego dzieła studia. Tym razem twórcy nie odbiegają od utartego schematu. Po pokonaniu Hadesa i wyzwoleniu dusz umarłych z rąk Pana Śmierci, nasz heros zmierza do terenów obecnej Europy Północnej, dodając tym samym nowy - piąty akt! Tak samo jak wcześniej przyjdzie nam zwiedzać kilometry nowych krain: od leśnych terenów Celtów, po mroźne terytoria Nordów, aż po podziemne zacisza asgardzkich Bogów (w tym samego Surtra - boga ognia). I trzeba przyznać, że nowe rozszerzenie naprawdę zachwyca, zwłaszcza prezentacją kultury państw skandynawskich.

 

Lista bossów jest pokaźna. Na swojej drodze spotkamy m.in. Fafnira (smoka strasznego, ale i mądrego), Einherjera (dusze dzielnych wojowników, którzy dla wprawy walczyli między sobą oraz cudownie się leczyli), czy nawet Nidhogga (węża żywiącego się drzewem życia według mitologii nordyckiej). Ponadto lokacje, napotkane postacie czy sama oprawa muzyczna buduje świetnie klimat gry. Jest to duża zaleta trzymająca wysoki poziom podstawowej części gry.

 

 

Oczywiście jak na dodatek przystało, należy liczyć na nową zawartość i nie inaczej jest w tym wypadku. Do naszej dyspozycji dostaniemy całe dziesiątki losowo generowanej broni na tysiące sposobów. Nowe labrysy, miecze, hełmy, pierścienie czy nawet powiększone eliksiry. Wszystko można to tutaj znaleźć, personalizując naszego wojaka w dowolny sposób - czy to na berserka czy też na druida. Do tego dostaniemy także wyposażenie, które umożliwia nam zbieranie nowych kompletów uzbrojenia, relikwii lub artefaktów. W skrócie - nowej zawartości jest od groma, a do tego należy wspomnieć o wisience na torcie.

 

Mowa tu o nowym, już dziesiątym mistrzostwie czyli Runach. Te dają nam dostęp do całkowicie nowego drzewka umiejętności, które możemy łączyć z innym żywiołem, tym samym własnoręcznie kreując jedynego w swoim rodzaju bohatera. Nowe czary dzielą się na trwałe oraz czasowe. Te pierwsze dadzą nam m.in. nieustaną premie do obrażeń, wysysania zdrowia czy inteligencji; a w przypadku tymczasowych: tworzenie kamiennej bariery lub wyrycie eksplodujących run raniących pobliskich przeciwników. Do tego maksymalny poziom został zwiększony z 75-tego do 85-tego. Muszę przyznać, że nowej zawartości jest bez liku, umożliwiając tym samym dalsze rozwijanie naszej postaci czy też tworzenie nowych taktyk z dodanymi czarami. Jest to duża zaleta, uzupełniająca ilość mistrzostw do okrągłej dziesiątki do i tak obszernej gry.

 

 

Na plus należy wymienić także długość dodatku. Ten nie ustępuje długości zwykłemu aktowi z podstawowej gry lub z pierwszego rozszerzenia. Oznacza to, że przygoda przez państwa północy zajmie nam ok. 10 - 12 godzin w zależności od naszego zaangażowania w misje poboczne oraz w zwiedzanie świata. I o ile lokacje nawet bronią się różnorodnością, to jednak męczy nieco sama powtarzalność przeciwników. Niestety, ale przez sporą część zabawy będziemy tłuc różne odmiany tych samych wilków, niedźwiedzi czy np. trytonów. Spotkamy też starych znajomych jak kruki lub żółwie błotne, w ilościach niestety męczących. Także chyba z braku pomysłów będziemy walczyć z bandytami czy…rojem os, co mocno odbiega od wyzwalania świata z bardziej nadnaturalnych kreatur. Niestety wprowadza to często monotonie, która nieco zubaża te kilka godzin do klikania w tych samych przeciwników tylko w innych szatach.

 

 

Pod względem graficznym Titan Quest Ragnarok niestety wygląda już niedzisiejszo. Podstawowa gra zestarzała się ze smakiem, jednak jeżeli mówimy o nowym dodatku to prezentuje on przede wszystkim nierównym poziom oprawy graficznej. Miejscami mamy do czynienia z przystępną grafiką na poziomie szczegółowości swojego odpowiednika, by chwile później straszyć papierowymi modelami drzew i obiektów. Niestety, ale niekiedy poziom wykonania oprawy jest nawet gorszy, niż ten z sprzed 10-ciu lat!

 

Muzyka jest klimatyczna, ale nie jest niczym, co warto było by zapamiętać na dłużej. Dialogi są fajnie stylizowane na epokę. Szkoda tylko, że całość jest przykryta sporą ilością błędów i to w dodatku nawet tych poważnych. O ile nieprawidłowości w nazwach broni, zamieniające je w szereg losowych cyfr i znaków jest jeszcze nieszkodliwe. Jednak blokowanie się kamery, zmuszające do wczytania ostatniego punktu kontrolnego jest już mocno nie na rękę. A i tak najgorsze co może nas spotkać to popularny błąd z zablokowaniem jednej istotnej fabularnej misji, która to uniemożliwia przejście tytułu, co zmusza nas do grzebania w plikach gry. Dla mnie podchodzi to już pod partactwo, a szkoda, bo wydawało by się, że na utartym schemacie aspekty technologiczne nie mogą pójść nie tak.

 

 

Podsumowując. Titan Quest Ragnarok to z grubsza dobry dodatek, choć odbiegający od - jak dla mnie - świetnej podstawki i bardzo dobrego pierwszego rozszerzenia. Mimo tego jest to bardzo dobra okazja do nadrobienia gry lub do powrotu, nawet, jeżeli brakuje mu nieco do oryginału.

 

 

ZALETY:

+ Spora ilość nowej zawartości...

+ ...w tym m.in. nowe mistrzostwo
+ Świetne uchwycenie mitologii nordyckiej
+ Długość dodatku

 

WADY:

- Błędy techniczne

- Nierówna oprawa graficzna

- Wtórność i brak pomysłu na przeciwników

 

OCENA:  7/10

 

Titan Quest Ragnarok