⇑ Strona główna

Ze względu na pewne społeczne  upodobania, zdecydowałem się na umieszczenie pod każdą recenzją oceny w skali od 1 do 10. Zalecam jednak wywnioskować swoją ocenę na podstawie tekstu, lub z mojego podsumowania na końcu recenzji.

Skala ocen wygląda następująco:

1  - Opłakana

2  - Bardzo słaba

3  - Słaba

4  - Kiepska

5  - Średnia

6  - Niezła

7  - Dobra

8  - Bardzo dobra

9  - Świetna (dla gier AAA)

10- Wspaniała (dla gier AAA)

Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Miłego czytania ;)

Jak oceniam gry?

Recenzja MX vs ATV Legends

Zbrodnia i kara ONLINE

Recenzja Tony Hawk's Pro Skater 1+2

Recenzja DiRT 5

To może Cię zainteresować:

• Intel Core-I5 3,5 GHz

• GTX 1060 6 GB

  Radeon RX 480 4 GB

• 8 GB RAM

• 30 GB HDD

Ubisoft

Ubisoft

02 grudnia 2016

 

 

PC, PS4, XONE

Sportowa

Steep

19 maja 2021

Data publikacji: 19 maja 2021

Autor: Jakub "Rozbo" Tarchała

Raczej nie ma wątpliwość co do tego, że sport w grach to bardzo dochodowy interes. Co roku na naszych oczach wychodzą ”nowe” FIFY dla miłośników piłki nożnej, NBA dla fanów koszykówki, WWE dla wielbicielów spoconych przytulasów, a na zachodzie Madden będący odpowiednikiem ”naszego” footballu. Jak widać, każdy powinien znaleźć coś dla siebie, jednak zawsze reguła jest ta sama - im bardziej popularny sport tym większy zysk. To z kolei zachęca dużych inwestorów do wydawania pieniędzy w bezpieczne produkcje, a ”odpadki” lądują w małych studiach, które to wkładają w nie swoje serce. Co jednak jeśli za sport raczej mało popularny bierze się duży gigant, a do tego trzymający się raczej sprawdzonych rozwiązań? Czy „Steep” jest kolejnym sandboxem bez charakteru, a może najlepszym co mogło spotkać entuzjastów zimowych sportów ekstremalnych?  

 

Steep to nowa marka wydana od znanego światowego koncernu, czyli korporacji Ubisoft - słynąca od lat z tworzenia dużych marek opartych o model otwartego świata. Nie inaczej jest w omawianym tytule. Tym razem twórcy wzięli pod lupę temat ekstremalnych sportów zimowych w rejonie Alp. Tytuł daje nam do dyspozycji całkiem sporej wielkości odwzorowany kawałek gór - od sporych tysięczników, aż po łagodne wzniesienia i pagórki. Całość stoi przed nami otworem od samego początku, dając nam możliwość odrodzenia się niemal w dowolnym odwiedzonym wcześniej miejscu, gdzie na każdym kroku można spotkać różnego rodzaju wyzwania. Znajdziemy tu: próby czasowe, wyścigi oraz konkursy akrobatyczne. Także od czasu do czasu przyjdzie nam porobić bardziej widowiskowe i oskryptowane akcje, a też bardziej nietypowe, jak rozjeżdżanie porozrzucanych po świecie bogu ducha winnych bałwanów. Otwarty świat jak na Ubisoft przystało prezentuje się bogato i bez ogródek wrzuca nas w wir niekończących się wyzwań w fajnie zaprojektowanym kawałku Alp.

 

 

Rozgrywka koncentruje się na kilku wybranych środkach lokomocji, między którymi możemy przeskakiwać w dowolnym momencie. Przyjdzie nam jeździć na: snowboardzie, nartach, sankach czy nawet poszybować w wingsuit-ie lub na paralotni. Między środkami transportu możemy przeskakiwać w dowolnym momencie w kole wyboru, poza aktywnościami skoncentrowanymi na z góry wybranym sporcie. I muszę przyznać, że ta dowolność naprawdę działa! Możemy zjechać z wybranego punktu dla przykładu na desce by przejechać stromy kawałek trasy, później przerzucić się na wingsuita do pokonania lasu, a na końcu przejechać trasę dla przykładu na nartach, aby w ostateczności na nogach dość do interesującego nas punktu. Swoboda dobierania transportu do celu jest świetnych pomysłem, który daje nam wolną rękę w przemierzaniu tak sporego kawałka świata.

 

 

Niestety mechanika gry jest nieco rozczarowująca. Omawiany tytuł jest raczej zręcznościówką odzianą w realistyczne szaty. Niby mamy przeciążenia po ostrych skokach i trzęsący się ekran w trybie pierwszoosobowym, ale fizyka i model jazdy szybko odpycha te pozory. Przede wszystkim model jazdy oparty jest tylko na czterech klawiszach kierunku, skoku i... to by było na tyle. Przy skoku możemy wybrać kierunek w którym będziemy robić obrót, a następnie puszczamy go jeśli chcemy zakończyć festiwal akrobacji tak, aby bezpiecznie wylądować na ziemi. Nie znajdziemy tu możliwości robienia chociażby grabów, grindów czy też lipów. Sprawia to, że gra koncertująca się przede wszystkim na zimowych szaleństwach szybko staje się monotonna. Sterowanie raczej zachęca do wykonywania losowych i widowiskowych trików, a nie do dobierania techniki w zależności od sytuacji, jak to ma miejsce chociażby w takim „Tony Hawk”. Niestety gra nawet nie informuje nas za co dostajemy punkty, a jedynie wyświetla ich sumę po udanej akrobacji. Wszystko to sprawia, że tytuł nie wymaga od nas poprawiania naszych umiejętności, a jedynie zapamiętywania trasy w celu uzyskania lepszego czasu czy wyniku. Takie uproszczenie gry jest to sporą wadą.

 

 

Warto nieco pomówić o warstwie społecznościowej produkcji. Tytuł tak naprawdę toczy się w pseudo trybie kampanii dla pojedynczego gracza, ponieważ o ile całość przechodzimy tylko dla siebie, to w tle spotkamy także innych graczy robiących te same wyzwania. Możemy w ten sposób w postaci duchów obserwować próby naszych ”rywali” w czasie rzeczywistym, jednak nie mają one wpływu na nasze osiągnięcia czy próg medali. Ich jedynym zadaniem jest zapełnianie pustki świata, co powiem szczerze robią całkiem sprawnie. Opcjonalnie zachęcają też do bicia rekordów, aby znaleźć się w światowym rankingu czy też do publikowania filmów i zdjęć z naszych wyczynów.

 

Oczywiście jak na grę Ubisoftu przystało, tak i tu za nasze osiągnięcia na trasie będziemy nagradzani poziomami doświadczenia. Nowe level-e pozwalają nam chwalić się naszym czasem spędzonym z grą, ale i także nowymi elementami stroju do kupienia. Niestety oznacza to także występowanie mikrotransakcji. Te niestety są dość nachalne. Gra lubi wyświetlać komunikaty o promocjach, aby zachęcać do wydawania prawdziwych pieniędzy na kosmetyczne dodatki. Coś takiego w grze za pełną cenę jest dla mnie mocno niesmaczne.

 

 

Pod względem graficznym mamy do czynienia z całkiem przyjemną dla oka produkcją. Mimo nieco monotonnych widoków, wrażenie zjeżdżania z najwyższych gór w Europie zostało zaprezentowane naprawdę widowiskowo! Daleki dystans rysowania, ładnie zaprojektowana geometria terenu oraz szczegółowość obiektów pozwala na przyjemne doświadczenie tych dostępnych tylko dla nielicznych sportów ekstremalnych. Dźwięk całkiem realnie odwzorowuje jazdę lub szybowanie i tylko muzyki nie ma tutaj zbyt wiele - co nie jest minusem.

 

Za wadę należy jednak uznać fizykę naszego sportowca. Niestety, ale zachowanie naszej postaci do realizmu ma daleko. Największą zmorą jest zachowanie naszego sportowca po kolizji z innym obiektem. Raz centrale uderzenie w drzewo skończy się wywrotką, a raz tylko zepchnięciem na bok umożliwiającym kontynuowanie jazdy. Tak samo wylądowanie na skale - może nas odbić totalnie nienaturalnie jakby nigdy nic się nie stało, a kiedy indziej kończy się bezwładnym ragdolem. Wygląda to bardzo nienaturalnie, a do tego lubi doprowadzić do szewskiej pasji. Na plus można zaliczyć fizykę śniegu, który ładnie ubija się pod naszym ciężarem kiedy idziemy lub się ślizgamy. Szkoda jednak, że gra ma czasami także problem z serwerami Ubisoftu, co uniemożliwia nam granie nawet solo! 

 

 

Podsumowując. Steep to ciekawa gra z wysokim budżetem, która cierpi na pewnego rodzaju casual-izację oraz wtórność. Na dużej promocji można kupić i skosztować czegoś nowego, jednak za pełną ceną nawet fani sportów mają prawo czuć się rozczarowani.

 

 

ZALETY:

+ Otwarty, sporej wielkości kawałek świata
+ Różnorodność przemieszczania się
+ Społecznościowy charakter
+ Przyjemna dla oka grafika i fizyka śniegu

 

WADY:

- Uproszczony do granic model poruszania

- Szybko wkrada się monotonia

- Widoczne mikrotransakcje

- Miejscami błędy techniczne oraz kulejąca fizyka jazdy

 

OCENA:  6/10

 

Steep