⇑ Strona główna

Ze względu na pewne społeczne  upodobania, zdecydowałem się na umieszczenie pod każdą recenzją oceny w skali od 1 do 10. Zalecam jednak wywnioskować swoją ocenę na podstawie tekstu, lub z mojego podsumowania na końcu recenzji.

Skala ocen wygląda następująco:

1  - Opłakana

2  - Bardzo słaba

3  - Słaba

4  - Kiepska

5  - Średnia

6  - Niezła

7  - Dobra

8  - Bardzo dobra

9  - Świetna (dla gier AAA)

10- Wspaniała (dla gier AAA)

Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Miłego czytania ;)

Jak oceniam gry?

Recenzja Stardew Valley

Recenzja Super Animal Royale

Recenzja Battlefield 2042

Recenzja Battlefield 2042

To może Cię zainteresować:

• Intel Core-I3 3,6 GHz

• GTX 760 2 GB

• 4 GB RAM

• 5 GB HDD

Devolver Digital

DeadToast Entertainment

20 czerwca 2019

 

 

PC, PS4, XONE

Platformówka

My Friend Pedro

04 września 2021

Data publikacji: 04 września 2021

Autor: Jakub "Rozbo" Tarchała

Niekiedy zwariowany pomysł w połączeniu ze sprawdzoną mechaniką zaczerpniętą z wielu gier, daje twórcom niespotykaną okazję do stworzenia tytułu, który z opisu można było by uznać za żart. Bo co można powiedzieć o grze, w której pewien niby niepozorny banan jest zdolny do masowego mordu na setkach ludzi? Już sam pomysł wydaję się absurdalny. Z tego powodu, czy grę o zabójczym bananie można w ogóle traktować poważnie, a może jako coś więcej niż zabawa na kwadrans lub dwa?

 

My Friend Pedro jest to trójwymiarowa gra akcji połączona z elementami gry platformowej i zręcznościowej. Tytuł toczy się w wymiarach 2,5D - kamera jest umieszczona widokiem z boku, choć gra posiada także dalszy i bliższy plan. Produkcja   została opracowana przez niezależne szwedzkie studio DeadToast Entertainment, w wypadku którego omawiany tytuł jest ich pierwszym dziełem. W grze wcielamy się w skrytego zabójcę, który za namową swojego bananowego mentora ma za zadanie wytłuc każdego wroga, jaki wejdzie nam pod celownik.

 

Jednak dla urozmaicenia rozgrywki całość jest oparta o możliwość wykorzystywania widowiskowego parkour-u oraz bullet time-u - czyli spowolnienia czasu w kluczowym momentach. I już bez ogródek muszę przyznać, że ta mieszanka niesamowicie dobrze sprawdza się w tym tytule. Tworzenie przewrotów w powietrzu, tańca z pociskami oraz uników pozwala na tworzenie wręcz filmowych scen w czasie rzeczywistym. Satysfakcja z jaką finezją możemy zabijać niezliczone ilości wrogów za pomocą różnego typu uzbrojenia pokroju: pistoletów, strzelb czy karabinów, daje nam niejednokrotnie szansę na niesamowite akcje, wywołujące wręcz banana na naszej twarzy.

 

 

Ważną rolę w rozgrywce odgrywają także elementy platformowe oraz interakcja z otoczeniem. Zasadniczo wszystkie lokacje oparte są o elementy platformowe. Skakane po ścianach i między przepaściami jest normą, tak samo jak korzystanie z różnego rodzaju wind, tarcz odbijających pociski lub przełączników. Brzmi to nieco jak gra logiczna, lecz tak naprawdę ciężko tu o intensywne myślenie. Elementy te raczej służą ku urozmaiceniu rozgrywki, niż zaserwowania nam zagadek do dłuższego pomyślunku.

 

Ponadto interaktywność świata pozwala nam na tworzenie zasłon np. w postaci przewróconego stolika czy kopania różnego rodzaju przedmiotów pomagających nam w walce. Z czasem do naszej dyspozycji dołączą nowe środki bojowe, poszerzając nasz asortyment siania zniszczenia o różnego rodzaju bronie palne. W ten sposób dla przykładu: dwa pistolety dają nam celność i możliwość strzelania w dwóch różnych kierunkach jednocześnie (!), a strzelba sieje ogromne spustoszenie na krótkich dystansach. Satysfakcja ze strzelania to największy atut tej produkcji.

 

 

Niezależnie od naszego stylu i motywacji do grania, każde zabójstwo podleganie jest punktacji sumującej nasz wynik na ogrywaną lokację. Bardziej finezyjne zabójstwa dają więcej punktów, a większa ich ilość przekłada się na lepszy wynik końcowy. Zważywszy, że cała gra oparta jest o jak najlepsze zrozumienie i wykorzystanie zasad rządzących grą sprawia, iż tytuł świetnie sprawdza się do bicia swoich własnych rekordów. Również tak zwani speedrun-erzy będą mogli popisać się swoimi umiejętnościami oraz dać piękny popis możliwości gry.

 

Niestety tytuł przez większość czasu opiera się na jednym schemacie - bieganie, strzelanie i parkour. Miejscami dostaniemy małe urozmaicenie w postaci np. pościgów, lecz zdecydowana większość rozgrywki to jeden utarty schemat. Przez to pomimo dobrze zrealizowanej rozgrywki, mamy tutaj do czynienia z raczej mało rozbudowaną produkcją. Tytuł można przejść w około 3-4 godziny co nie jest wadą, jednak już po dwóch godzinach można czuć po prostu znużenie rozgrywką. Na plus za to należy zaliczyć poczucie humoru w omawianym tytule. Nasz bananowy mentor chętnie dzieli się z nami swoimi uwagami i anegdotami. Historia jest traktowana z mocnym przymrużeniem oka, a także sam wygląd banana z dorysowaną twarzą wskazuje, że nie należy traktować tej gry poważnie.

 

 

Tytuł działa na silniku Unity dając nam jednocześnie ładną, choć trochę minimalistyczną oprawę graficzną. Niepodważalnie całość działa bardzo płynnie (nawet na słabszych konfiguracjach), a także same strzelaniny prezentują się cudnie. Niestety  lokacje o ile są ładne, to nie należą do specjalnie różnorodnych. Wprawdzie twórcy co jakiś czas zmieniają nieco stylistykę odwiedzanych miejsc, jednak zmiany są małe i zbyt rzadkie, aby odczuć jakąś specjalną różnice.

 

Udźwiękowienie jest dobrze zrealizowane. Dźwięki wystrzałów dają kopa, a muzyka przez swoje elektroniczne melodie  sprawnie podkręca tempo całej zabawy. Technicznie tytuł działa bez zarzutów. Jedynie sztuczna inteligencja przeciwników czasami przypomina nam dlaczego nazywamy ją sztuczną, zwłaszcza, kiedy to przeciwnikom brakuje taktycznej zagrywki i nieco pchają się pod celownik. Jednak w ogólnym rozrachunku aspekt techniczny został tutaj przyzwoicie zrealizowany.

 

 

Podsumowując. My Friend Pedro jest ciekawą odskocznią na kilkadziesiąt minut nieskrępowanej, czystej rozgrywki. Pomimo wszelakiej powtarzalności lokacji i zadań, gierka idealnie sprawdza się w roli odmóżdzacza z niebezpiecznym bananem w roli głównej.

 

 

ZALETY:

+ Dobrze zrealizowane strzelanie i parkour
+ Humor oraz lekka rozgrywka
+ Przyjemna oprawa audiowizualna
+ Wciągająca do bicia rekordów

 

WADY:

- Z czasem wdziera się monotonia

- Małe urozmaicenie lokacji

 

OCENA:  7/10

 

My Friend Pedro