⇑ Strona główna

Ze względu na pewne społeczne  upodobania, zdecydowałem się na umieszczenie pod każdą recenzją oceny w skali od 1 do 10. Zalecam jednak wywnioskować swoją ocenę na podstawie tekstu, lub z mojego podsumowania na końcu recenzji.

Skala ocen wygląda następująco:

1  - Opłakana

2  - Bardzo słaba

3  - Słaba

4  - Kiepska

5  - Średnia

6  - Niezła

7  - Dobra

8  - Bardzo dobra

9  - Świetna (dla gier AAA)

10- Wspaniała (dla gier AAA)

Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Miłego czytania ;)

Jak oceniam gry?

Recenzja MX vs ATV Legends

Jubileusz osiągnięć growych 

Recenzja Tony Hawk's Pro Skater 1+2

Recenzja Farming Simulator 22

To może Cię zainteresować:

• Intel Core-I7 3,8 GHz

   AMD Ryzen 7 2700x 3,7 GHz

• RTX 2080 8 GB

• 16 GB RAM

• 150 GB SSD

 Microsoft Studio

Asobo Studio

18 sierpnia 2020

 

 

PC, XS/X

Symulacja

Microsoft Flight Simulator

31 października 2021

Data publikacji: 31 października 2021

Autor: Jakub "Rozbo" Tarchała

Wirtualna turystyka od kilku lat zabiera ze sobą coraz to większą liczbę podróżniczych malkontentów, corocznych wczasowiczów, pilotów czy też zapaleńców, którzy skorzy są do odkrywania świata. Rozwój technologii pozwala na oglądanie względnie wierne odwzorowanych miejsc, niezależnie czy chodzi o „Google Maps” czy też o serie „Assassin’s Creed”. Nie sądziłem jednak, że kiedykolwiek ktoś zrobi krok dalej - wykreuje w grze cały znany nam świat i to w pełnym 3D, dając nam tym samym możliwość doznania przeżycia, które w realnym świecie jest zarezerwowane tylko dla wybranych. Czy mamy do czynienia z rewolucją dekady, a przy okazji z dobrą grą?

 

Microsoft Flight Simulator to już dziewiąta odsłona popularnej serii symulatorów od flagowego giganta systemów operacyjnych Windows. Chociaż przedsiębiorstwo to ma na swoim koncie wiele innych udanych projektów wartych nawet miliardy dolarów jak m.in. pakiet Office czy przeglądarka Internet Explorer, to jednak korporacja zza oceanu maczała także swoje palce w wielu grach (w tym serii symulatorów lotniczych). Z reguły były to stosunkowo nieduże projekty, skupiające się na możliwe realistycznej prezentacji pracy samolotów, z możliwością szybowania nad zaprojektowanymi przez twórców miastami lub pewnymi odcinkami wyrzeźbionego przez autorów terenu.

 

Tym razem jednak mamy do czynienia z niemałą rewolucją. Twórcy dają nam do zwiedzenia całą kulę ziemską, renderując w czasie rzeczywistym świat korzystając z mieszanki: pobieranych z Internetu danych, chmury ,,azure” od Microsoft’u, proceduralnego tworzenia budynków oraz ręcznie wykreowanych elementów i nawet całych miast. Pozwala to na zwiedzenia nam dowolnego miejsca na ziemi, co jest niesamowitym osiągnięciem technologicznym i już na starcie jest ogromną zaletą, a także wizytówką gry. Dodatkowo atut ten sprawia, że tytuł ten może zainteresować dosłownie każdego - zarówno zawodowego pilota, jak i emeryta nie mającego na co dzień styczności z grami video.

 

 

Jeśli jednak jesteśmy jeszcze przy świecie to pozwolę sobie na dodanie parę słów na jego temat. To, że imponuje swoją skalą to raz, jednak jak wypada jego faktyczne pokrycie z rzeczywistością? Cóż, tutaj jest różnie. Latając nad znanymi mi wsiami, miasteczkami lub bezdrożami w dużym stopniu faktycznie można uznać całokształt za realny. Domy, sklepy, bloki mieszkalne, kurorty wypoczynkowe, galerie handlowe, lasy oraz łąki i ulice w większości wypadków wyglądają akceptowalnie, przez co dość łatwo przychodziło mi poznać znane przeze mnie miejsca.

 

Niestety, gra potrafi także generować teren błędne lub nawet absurdalne! Tym samym blokowiska mogą być faktycznie odwzorowanymi blokami mieszkalnymi - nawet z nietypową architekturą. Jednak bloki te mogą być także zastąpione domami jednorodzinnymi, co od razu rzuca się w oczy. Tego typu niedoskonałości jest znacznie więcej. Budynki często tylko przypominają swoje oryginały, co z daleka może wydawać się w porządku, lecz z dostatecznie bliska są raczej proste i często różne w swej budowie od tych z rzeczywistości. Jeżeli latamy nad miejscem gdzie spędziliśmy np. zeszłoroczne wakacje, lub kojarzymy je z filmów, to jest duże prawdopodobieństwo, że przeżycie będzie relatywnie autentycznie. Jeżeli jednak przelecimy się nad swoją okolicą to niestety możemy się nieco rozczarować. Tolerancja na błędy będzie tutaj wskazana, co jest pewnym minusem.

 

Jednak dla pasjonatów turystyki twórcy przygotowali także wykreowane ręcznie miejsca z całego świata. Nowy Jork w USA, Mount Everest w Himalajach, Neapol we Włoszech, Rio De Janeiro w Brazylii, Tokio w Japonii, Paryż we Francji, a nawet Mekka w Arabii Saudyjskiej. Miejsc przygotowanych przez twórców na chwilę pisania recenzji jest lekko ponad dwadzieścia, a wszystkie zostały przygotowane z niesamowitą precyzją.

 

 

Oczywiście czym byłby symulator bez próby wnikliwego odzwierciedlenia wyglądu i pracy prawdziwych maszyn. Do naszej dyspozycji dostaniemy nieco ponad 20 pojazdów: od małych awionetek pokroju Special S2S lub Cessen’y 152, po średniej wielkości samoloty turbośmigłowe i odrzutowe jak Beechcraft King Air 350i czy wojskowy F-18, aż po ogromne samoloty pasażerskie typu Airbus 320neo. Będziemy mogli nawet wsiąść za sterami samej królowej przestworzy, potocznie zwanej „Jumbo Jet” - Boeing 747. Każda z maszyn została zaprojektowana z niesamowitą dbałością o nawet najmniejsze szczegóły. Kokpit zawiera aktywne zegary, komputery i GPS, z których oczywiście można korzystać. Te są w pełni interaktywne, tak samo pokrętła lub suwaki, które faktycznie znajdujące się w samolotach. Można korzystać z nich za pomocą skrótów klawiszowych (wpisując dane przez klawiaturę) lub za pomocą myszki. Pietyzm wykonania wnętrza jest powalający, przez co nie zdziwiłbym się widząc tę grę jako symulator dla przyszłych pilotów w szkole lotniczej.

 

Tytuł oczywiście także wspiera większość padów i joysticków do sterowania, choć pewnie wolant przystosowany do gier lotniczych będzie najlepszym rozwiązaniem, to granie na padzie z podłączoną klawiaturą i myszką też się dobrze sprawdza. Granie bez pada czy joysticka jednak odradzam, gdyż samolot bez łagodnych wychyleń analoga zachowuje się mało precyzyjnie. Sporą ilością opcji możemy pobawić się zarówno przed lotem, jak i w jego trakcie. Punkt startowy możemy wybrać na lotnisku z odwzorowanie niemal całej procedury kołowania i odlotu, albo w dowolnym miejscu w powietrzu z zachowanym pędem. Trasy możemy zaplanować już wcześniej, wybierając interesujące nas punkty po drodze lub lotniska na których wylądujemy. W dowolnym momencie lotu możemy także za pauzować nasz samolot, aby wykonać screena czy na spokojnie podziwiać widoki. Ba, w grze występuje nawet zmiana pogody i cykl dobowy z synchronizacją na żywo, lecz także nic nie stoi na przeszkodzie, aby wszystkie opcje skonfigurować sobie dowolnie według naszych preferencji - nawet wysokość chmur! Także rzeczywisty ruch lotniczy jest pokazany na żywo, z informacjami o locie i aktualną pozycją na globusie. Ogrom opcji do ręcznego ustawienia wręcz powala, czyniąc z tej gry potężny symulator i to nie tylko z nazwy.

 

 

Spora ilość graczy nie mająca wcześniej styczności z symulatorami samolotów, może sobie zadać proste pytanie: czy totalny żółtodziób odnajdzie się w tej grze? Odpowiem krótko - jak najbardziej tak! Poziom realizmu można dostosować sobie do własnego doświadczenia, tym samym początkujący gracz będzie mógł czerpać sporo frajdy z wirtualnego latania i to już za pierwszym podejściem. Wspomaganie lotu pozwoli nam na mocno zręcznościowo podejście do latania niczym z serii ,,Battlefield”, co dla amatora ładnych widoczków powinno w zupełności wystarczyć. Tytuł posiada także samouczek w postaci kilkunastu misji instruktażowych.

 

Te powinny nauczyć nas podstaw budowy samolotu, startowania, lądowania oraz korzystania z niektórych opcji. W teorii brzmi to ciekawie, jednak tryb nauki nie jest zbyt dobrym wariantem dla świeżych pilotów. Kurs zmusza nas do nauki na przysłowiową ”blachę” co do czego służy, jednak nie tłumaczy jak to działa. Do tego gra zmusza nas do studiowania przypisania dziesiątków klawiszy i skrótów w menu opcji, bo podczas kursu gra nie wyświetli nam co należy kliknąć. Podstaw sterowania samolotem w grze się tutaj nauczymy, jednak jest to bardzo męczące, a o zdobyciu fachowej wiedzy możemy tylko pomarzyć.

 

Nie pomagają także długie ekrany ładowania. Te potrafią trwać od jednej do nawet pięciu minut na dysku SSD! Tyle czasu ładuje się zarówno pojedyncza misja w trybie kursu, jak i wczytanie świata w dowolnym miejscu na ziemi. A do tego dochodzi drugi ekran ładowania przy uruchamianiu się gry, sięgający nawet do dwóch minut tylko po to, aby pokazać menu główne. Ogromnie przydługawe czasy ładowania są do zaakceptowania przez skale gry, jednak warto się na nie uzbroić w cierpliwość oraz szybki dysk pamięci.

 

 

Pod względem graficznym mamy do czynienia z naprawdę śliczną produkcją. Piękne, zwłaszcza ręcznie wyrzeźbione tereny i miasta dają wrażenie obcowania z prawdziwym next-genem. Do tego tysiące drzew i setki domów, które mogą być wyświetlone jedocześnie, pięknie komponują się w całości. Oczywiście z bliska poszczególne obiekty wyglądają raczej prosto i często niedbale, lecz wzbicie się kilka set metrów wyżej daje nam zapomnieć o graficznych niedoskonałościach. Udźwiękowienie jest i raczej tyle można o nim powiedzieć. Jedna prosta muzyczka zapętlona w menu i przekonywujące odgłosy silników, ewentualnie deszcz i wiatr to jedyne co będziemy w stanie tu usłyszeć.

 

Technicznie gra działa w porządku, lecz ma też swoje mankamenty. Oczywiście pierwsze co rzuca się na myśl to błędy zeskanowanego świata, lecz o tym napisałem już wcześniej. Na pewno drugim i równie ważnym aspektem są spore wymagania sprzętowe. Tytuł wyciska ostatnie soki z RTX-a 3060ti do gry w FullHD na maksymalnych detalach, nie zawsze gwarantując stabilne 60 klatek. Warto mieć to na uwadze, jeżeli posiadamy jeszcze starszy komputer z kartą GTX i średnim procesorem. Trzeci szkopuł to wymagane stałe połączenie z Internetem. Połączenie nie musi być szybkie, więc prędkość pobierania 30 Mb/s w zupełności starczy. Ważne jednak, aby było to połączenie stabilne (najlepiej na kablu). Co prawda tytuł umożliwia granie z pobraną wcześniej mapą interesującego nas terenu, jednak do pełni szczęścia warto mieć ciągłe połączenie, na rzecz automatycznego pobierania na bieżąco mapy oraz oczywiście z korzystania z pogody na żywo. Jednak poza tym technicznie jest dobrze: gra nie wywala, fizyka się sprawdza prawidłowo, a o błędy raczej ciężko.

 

 

Podsumowując. Microsoft Flight Simulator to przełomowy krok w historii wirtualnej rozrywki, a przy okazji dobra gra. Pomimo istotnych wad i niedoskonałości myślę, że można tej produkcji sporo wybaczyć. Oczywiście nie oznacza to, że jest to produkt dla każdego. Jednak jeśli macie w sobie ciekawość świata i upodobanie do samolotów to lepszej wirtualnej mapy po prostu nie znajdziecie.

 

 

ZALETY:

+ Możliwość zwiedzenia całego świata

+ Spora ilość samolotów z pełni odwzorowanymi kokpitami
+ Przytłaczająca ilość opcji
+ Przyjazna dla początkujących
+ Piękna oprawa graficzna
+ Synchronizacja z aktualną pogodą i ruchem lotniczym

 

WADY:

- Kiepsko przygotowany tryb nauki

- Wymagana duża tolerancja na źle odwzorowany teren

- Długie czasy ładowania

 

OCENA: 9/10

 

Microsoft Flight Simulator